EkoGospodarz: Biogazownie lokalne, przyszłość rolnictwa?

Czym jest EkoGospodarz?
Coraz częściej słyszymy o EkoGospodarzu. To nie jest jakaś nowa moda z Zachodu. To nasz polski pomysł na małe biogazownie. Przetwarzają one to, co rolnik ma pod ręką – gnojowicę, resztki roślinne – w prąd i ciepło. Czy to może być prawdziwy przełom dla polskiego rolnictwa? Myślimy, że tak.
Jak działa taka mała biogazownia?
Jak to działa? Bardzo prosto. Wrzucasz odpady do specjalnego zbiornika. Tam bakterie robią swoje, produkując biogaz. Ten gaz potem idzie do silnika, który generuje prąd. Przy okazji mamy też ciepło, które można wykorzystać w gospodarstwie, na przykład do ogrzewania budynków inwentarskich. Po wszystkim zostaje jeszcze nawóz, lepszy niż to, co było na początku.
Jakie są korzyści dla rolnika?
Co z tego ma rolnik? Po pierwsze, uniezależnia się od drogiej energii z sieci. Sam produkuje prąd i ciepło. Po drugie, rozwiązuje problem z utylizacją odpadów. Zamiast składować gnojowicę, zamienia ją w coś pożytecznego. To też duży plus dla środowiska. Mniej smrodu, mniej szkodliwych substancji w powietrzu i wodzie. Czysta sprawa.
Czy to się opłaca? Co z kosztami?
Oczywiście, to nie jest tak, że stawiasz biogazownię w jeden dzień. Trzeba na to trochę pieniędzy na początek. Ale są programy unijne i krajowe, które mogą w tym pomóc. Ważne jest też, żeby mieć stały dostęp do surowca. Ale w typowym polskim gospodarstwie, gdzie są zwierzęta i pola, tego akurat nie brakuje. To inwestycja, która z czasem się zwraca.
Przyszłość biogazowni w Polsce
Dla nas w Tech Energia Polska, EkoGospodarz to jeden z ciekawszych pomysłów na zieloną energię w Polsce. To szansa dla mniejszych gospodarstw, żeby stać się bardziej samodzielnymi. Nie mówimy o wielkich, przemysłowych zakładach, ale o rozwiązaniach na miarę naszych polskich realiów. To może być naprawdę duży krok do przodu dla wielu wsi i naszego krajowego bezpieczeństwa energetycznego.